słomiany zapał

on poniedziałek, 25 listopada 2013
Ojej...
Jak zwykle słomiany zapał wygrał- do czego się nie wezmę to potem mi się odechciewa- czasem po tygodniu, czasem po miesiącu a czasem... zanim nawet zacznę ;) Miało być pięknie, blogowo, zdjęciowo, włosowo, jedzeniowo, oh-ah!owo... a wyszło jak zawsze.
I to nie to, że zapomniałam- pamiętam, blogi czytuję regularnie, o włosy dbam (prawie codziennie czymś je męczę- a to jakaś maska, a to olejek) ale na pisanie jakoś nie mam czasu i weny. A to brak pomysłu, a to nie mogę słów dobrać, a to ciekawego tematu...

Ale muszę powiedzieć, że ostatnio kosmetycznie poszalałam :) Zapas kosmetyków do włosów zgromadziłam na przynajmniej rok (między innymi korzystając z -40% w Super Pharm), do tego skorzystałam z podobnej promocji w Rossmannie i zrobiłam małe (albo raczej spore- a to jeszcze nie koniec, w końcu -40% to nie byle co! promocja trwa do 28 listopada, więc jeszcze zdążę) zakupy z kolorówki :) Może po tym wszystkim w końcu trochę mój portfel odsapnie, bo te wynalazki ostro go odchudziły... Niby tu lakier 6zł, tu tusz 10zł a nagle na koniec ucieka gdzieś 100zł na jedne zakupy ;)
Dlatego ostatnio mocno denkuję (no, nie dlatego, że pieniądze uciekają- bardziej dlatego, że mam tyyyle kosmetyków do wypróbowania), tylko wczoraj pozbyłam się 3 szamponów i jednej maski :) A nadal przede mną jeszcze mnóstwo kosmetyków ;)

Mam nadzieję, że do usłyszenia w niedalekiej przyszłości! :)

zakupy

on wtorek, 17 września 2013
Hej :)
Wracając z pracy nie mogłam się powstrzymać, żeby nie wpaść na chwilę do Rossmanna- eh, jest zdecydowanie za bardzo po drodze ;)

lakiery Lovely- Blink Blink (nr 2 i 3) i Baltic Sand (nr 1)
Ziaja ulga- micelarny płyn do twarzy
turkusowy eyeliner Lovely
pędzelek do cieni Elite
Rival de Loop maseczka peel- off
Efektima maseczka peel- off
Z całą pewnością niedługo zamieszczę recenzje tych produktów (pewnie jeszcze dziś przetestuję jedną maseczkę i lakier) a tymczasem lecę na spotkanie z inżynierem- jeżu, dopomóż.

początek.

on niedziela, 15 września 2013
Hej :)

Postanowiłam założyć tego bloga jako formę notatnika- dobrych pomysłów, wskazówek czego unikać, czego warto spróbować. Jak wskazuje tytuł będzie on głównie (ale- mam nadzieję- nie tylko) o kosmetykach (szczególnie tych do włosów) i kulinariach. Są to dwie dziedziny, którym ostatnio poświęcam sporo czasu i choć są dość... odległe tematycznie to i dbanie o włosy i gotowanie sprawia mi wiele przyjemności, którymi chciałabym się podzielić z innymi.

Moim poważnym błędem młodości była trwała zrobiona około 7 lat temu- brrr, lepiej nie mówić do jakiego stanu doprowadziła ona moje włosy ;) Na szczęście udało się je częściowo odratować, jednak niestety do idealnego wyglądu nadal im wiele brakuje. Dużą zasługę przypisuje szamponowi z pokrzywy i temu, że raczej nie męczę ich ani lokówką ani prostownicą (jedyny grzech obecnie to farbowanie, aczkolwiek zaczynam zastanawiać się nad wypróbowaniem henny). 
Ostatnio zainteresowałam się właściwą pielęgnacją- stosowaniem masek, odżywek i olejowaniem oraz zaczęłam zwracać większą uwagę na skład produktów, które kupuję. Zaczęłam przeglądać blogi dotyczące włosów, przeglądać KWC i wątki z forum na wizażu oraz próbować na sobie różnych produktów. Niestety spowodowało to znaczne uszczuplenie portfela i zapełnienie mieszkania milionem produktów do pielęgnacji (to było polecane, a to ma ładny skład, a to kosztuje tylko 10zł...). Mam nadzieję, że ten blog pomoże mi usystematyzować swoje działania ;) i określić co pomaga moim włosom a co niekoniecznie jest dla nich najlepsze.
Moje włosy są raczej cienkie, nie jest ich może super mało, ale zależałoby mi na zwiększeniu ich objętości (przynajmniej optycznie, aczkolwiek baby hair powitam z przyjemnością ;)). Mam też problem z przetłuszczaniem- muszę myć włosy praktycznie codziennie, gdyż następnego dnia potrafią już wyglądać jak niemyte od tygodnia :) Mam nadzieję, że informację, które będę tu zamieszczać na temat pielęgnacji włosów pomogą nie tylko mi, ale również innym dziewczynom :)

Jak wspomniałam wyżej dużą przyjemność sprawia mi również gotowanie (i- nie ukrywajmy- jedzenie ;)). Lubię wypróbowywać nowe przepisy, poznawać nowe smaki i eksperymentować w kuchni z różnymi daniami. Niestety podobnie jak z włosami uwielbiam kupować (książki kucharskie, narzędzia do gotowania i dekoracji potraw) a często nie mam czasu wcielać w życie pomysłów. Wierzę, że jeżeli zacznę przykładać się do prowadzenia bloga będzie mi zależało na zaprezentowaniu moich pomysłów większej ilości osób co- mam nadzieję- przełoży się na większą ilość przygotowanych pyszności (i przy okazji rozwijanie się z moim hobby- fotografią- zdjęcia kulinarne potrafią być cudowne, mam nadzieję, że i na widok moich kiedyś komuś poleci ślinka...) :)

Mam nadzieję, że do usłyszenia! :)